Wyraź swoją opinie

Dodaj opinie Przeczytaj opinie innych (30)

ADAM
05.05.2012 21:49
WITAM PROSZĘ O PODANIE ZAWARTOŚCI WĘGLOWODANÓW, BIAŁKA I TŁUSZCZÓW DLA KRESOWIAKA Z JAGNIĘCINĄ. POTRZEBNE MI SĄ TE WARTOŚCI DLA CÓRKI, KTÓRA MA CUKRZYCĘ

Piotr
03.01.2012 19:00
Lech nie produkuje ekologicznych wędlin, dodaje chemię jak wszyscy, niektóre wyroby mają jej mniej, inne więcej ale NIE MA wędlin całkowicie bez dodatków. Teraz dochodzi jeszcze afera z solą przemysłową, głownymi odbiorcami tej soli były właśnie różne zakłady przetwórstwa mięsnego, także gratuluję staropolskich recept.

darek
02.05.2012 18:31
szkoda ze dodaja toksyczna chemie sol peklowa(azotany) i glutamanian... niby sa eko a sypia chemia jak wszyscy...

Juliusz Ostrowski
07.13.2011 11:38
Rewelacja . Pozdrawiam .

Juliusz Ostrowski
07.13.2011 11:38
Rewelacja . Pozdrawiam .

Iwona
05.29.2011 20:42
nareszcie znalazłam parówki(kresowiaki wieprzowe), które są bezglutenowe i na dodatek wyśminicie smakują. GATULACJE!!!Czy jeszcze któreś z waszych wyrobów są bezpieczne dla celiaków?Prosiłabym o listę na maila. Z góry dziękuję

Krystyna
02.23.2011 10:44
Skuszona reklamą kupiłam parówki Kresowiak, szukałam produktu jak najbardziej naturalnego. I zawiodłam się, czytając skład: są konserwowane! Jeśli produkt jest w 100% naturalny, zapakowany próżniowo i ma krótki termin przydatności, po co dodawać chemię?...

Wiesław
01.24.2011 08:23
Miałem okazję skosztować Waszych wyrobów wędleniarskich. Znakomite i niepowtarzalne. Przy okazji, czy zaopatrujecie w wyroby jakiś sklep w Lublinie? Pozdrwaiam i życzę sukcesów.

xWcgoJfMWaggyJaf
01.15.2011 02:13
links/go.txt;25;25

ANONIM
10.28.2010 12:01
Przeglądając Panśtwa galerię przedstawiającą aranżację imprez, tj. catering wygląda to bardzo przyzwoicie, smacznie i zachęcająco:) Gratuluje!

Graza
09.03.2010 07:30
ciekawe w jakiej cenie te cudeńka

andrzej
05.26.2010 23:44
Witam uprzejmie , interesuje mnie tylko zdrowa żywność, dlatego mam pytanie :w jaki sposób można zamówić u Państwa wędliny oraz proszę o informacje na temat cen Państwa produktów. Pozdrawiam serdecznie Andrzej-Częstochowa.

cezary
05.05.2010 14:36
Jem kresowiaki, moje dzieci bardzo je lubią, szczególnie cieńsze.

Sylwia
05.02.2010 23:28
pomyliłam się, klakierzy mają datę wpisu z września 2010, nawet nie wiem jak taką datę "wbić", mnie wpisuje się aktualna....

Sylwia
05.02.2010 23:24
Cóś za bardzo podpuściliście swoich klakierów i się pospieszyli z opiniami, piszą je z datąnp wrzesień 2009. Nie podoba mi się wasza reklama polegająca głównie na dezawuacji innych zakładów o podobnym profilu. Tylko wy produkujecie dobrze inni mcza swoje wyroby w farbie, by nadać odpowiedni kolor, no i te 200kg parówek z 7 kg wołowiny!!!!!!!!! poniżej pasa są inne równie dobre zakłady bez takiej agresywnej reklamy

Agnieszka
04.09.2010 09:19
Kupuje Wasze wyroby w pobliskim Tesco, gdzie macie Panstwo male stoisko i uwielbiam je! Po sprawdzeniu wszystkich dostepnych produktow konkurencji stwierdzam, ze KRESOWIAKI TO JEDYNE SERDELKI / PAROWKI KTORE PODAJE MOJEMU DWULETNIEMU DZIECKU BEZ STRACHU O JEGO ZDROWIE. Nie pozwolcie Panstwo, abym sie na Was kiedykolwiek zawiodla. Pozdrawiam serdecznie.

www.101win.pl
03.11.2010 12:58
Przypadkowo będąc w Białymstoku miałem okazję spróbować Państwa wyrobów. Rewelacja. Niestety rzadko się spotyka takie na rynku. Powinniście mieć mapę miejsc w których można kupić Wasze produkty :) www.101win.pl

Grażyna
02.14.2010 11:51
Od kilku miesięcy w moim sklepie osiedlowym (Warszawa) są wyroby Państwa firmy. Jest np. polędwica i szynka w ziołach, rolada z kurczaka, udziec z indyka i rózne przetwory (bigos, golonka itd.). Próbowałam już wszystkich. Są znakomite (zwłaszcza polędwica w ziołach). Szkoda tylko, że jest tak mały wybór. Ale na szczęście moja mama mieszka w Białymstoku, poproszę ją, żeby pojechała do sklepu firmowego i przy okazji mi przywiozła. Na marginesie dodam, że w całym swoim życiu nie jadłam tak wspaniałych wyrobów, jak Państwa.

Józek
12.26.2009 19:13
Pasztety są bardzo pierwsza liga;)

Lech Garmażeria odp.włośnica
12.19.2009 11:20
Ochrona konsumentów przed zachorowaniami należy do producentów żywności. Powszechnie stosuje się obowiązkowe badanie poubojowe mięsa – toteż kupowane w sklepie mięso jest bezpieczne. Nie można jednak tego samego powiedzieć o wszystkich tzw. dostawcach bazarowych, którzy nie zawsze legitymują się zaświadczeniem badania weterynaryjnego. Nas, konsumentów obowiązuje więc czujność i zasada spożywania mięsa tylko z pewnych źródeł. Oczywiście nie powinno się jeść surowego „tatara” z niepewnego źródła, ani niedogotowanego mięsa. Jedynym więc sposobem zapobiegania zarażeniu jest poubojowe badanie mięsa świń, dzików czy koni. Firma nasza zakupuje mięso z dziczyzny tylko od dostawców, którzy spełniają wymogi weterynaryjne, czyli obligatoryjnie są zmuszeni do badania mięsa na włośnie(włośnicę). Poza tym kupujemy mięso z dziczyzny w formie zamrożonej co dodatkowo zabezpiecza mięso przed larwami włośnicy. Nie prowadzimy skupu dziczyzny świeżej, a każda partia zakupionego surowca posiada odpowiednie, wymagane badania. Jeżeli Pani Siostra boi się włośnicy i dlatego nie chce spróbować pasztetu z dziczyzny, to także nie powinna jeść żadnej formy wieprzowiny, ponieważ właśnie najczęściej po zjedzeniu przetworów z mięsa wieprzowego dochodziło do zakażenia włośnicą. Wynika to oczywiście z wielokrotnie większego spożycia mięsa wieprzowego niż mięsa z dziczyzny, ale zawsze spożyte mięso nie było badane, czyli pochodziło z niewiadomego źródła. pozdrawiam

Monika
12.16.2009 14:13
Wczoraj w Krakowie, w Galerii Krakowskiej w Organic Farma kupiłam państwa produkty, m.in. pasztet z dzika. Mam zamiar spróbować innych produktów. Proponowałam mojej siostrze, żeby spróbowała. Ona odmówiła mówiąc, że nie jej dziczyzny, bo boi się włośnicy. Proszę mnie uspokoić w tej kwestii.

laguś
11.24.2009 21:16
chciałbym zraziki

Lech Garmażeria
11.05.2009 13:58
W Warszawie nie ma stoiska, które jest zaopatrzone w takim stopniu jak nasz sklep firmowy. Zapraszam mimo wszystko do nas.

Joanna
10.29.2009 17:26
Witam. Mieszkam w Warszawie ale dom rodzinny mojej mamy jest na Podlasiu.Jak ja pamiętam wyroby wędliniarskie,szynki mojej babci,które jadało się w okresie żniw. Niestety tamte czasy już nie wrócą.Wasze wyroby przywracają mi minione lata.Za każdym razem jak odwiedzam rodzinę wracam z kilogramami waszych wyrobów i organizuję przyjęcie.Warszawiacy są zachwyceni.Błagam Was o takie stoisko w Warszawie! Napiszcie do mnie gdzie w stolicy jest największy wybór waszych rzeczy. Ja wiem że w jedny sklepie są dwa wyroby a w innym jeden ale to nie to. Ściskam serdecznie i pozdrawiam.

Anna
10.25.2009 21:22
Cenie Panstwa wyroby. Wasze serdelki czy parowki to jedyne wedliny tego typy ktore jadam - ze wzgledu na wysoka jakosc. Czy mogliby Panstwo podawac przynajmniej na Waszym portalu ich wartosc kaloryczna? To w dzisiejszych czasach wazna informacja, szczegolnie dla tych osob ktore cenia jakosc :) Bardzo dziekuje i pozdrawiam z Warszawy. Anna

Lucyna
09.03.2009 18:44
Od roku kupuję Państwa produkty zwłaszcza z indyka . Mieszkam w Poznaniu z czego jestem bardzo dumna , ale niestety mam ograniczony dostep do Państwa produktów . Zazwyczaj kupuje je w delikatesach orcanic , ale dostawy macie tylko w czwartki i tez zdarza sie ze ich nie ma. Moze jeszcze jakieś inne miejsca są w ktorych dostepne sa wasze produkty . Pasztet z indyka z marchwka stał sie moim naważniejszym daniem a od tygodnia nie moge go dostac .

Tomasz
07.25.2009 21:44
witam Chciałbym się dowiedziec jak długo można przechowywa państwa serdelki w lodówce. pozdrawiam

JUREK
05.26.2009 10:10
jestem typowym mięsożercą nie bawię się w żadne listki i korzonki, przez to że mieszkam w Warszawie to z jednej strony mam dostęp do szrszej gamy wędlin i wyrobów z drugiej strony ich jakość....w świetle tego co tutaj jest Wasze wyroby......powiem jedno słowo CUDA !!!!!!!!

...
05.22.2009 23:49
Witam. Czy nie potrzebowali by Państwo kelnera na weekendy???

marek
03.24.2009 12:51
Bardzo fajnie, że w końcu powstało miejsce gdzie będzie można napisć co myśle o waszej firmie. Generalnie jestem bardzo zadowolony z jakości produktów, które kupuję u was od wielu lat. Tak trzymać.